sobota, 7 czerwca 2014

Sztorm

The Storm

Już wracam. :-) Trochę czasu mnie tu nie było, ale to nie znaczy, że w tym czasie nie zajmowałam się biżuterią. Powoli mam zamiar nadrobić zaległości i wrócić do pisania na bieżąco.


I'm back. My absence here was long, but it doesn't mean that I didn't make any jewellery in that time. I'm going to gradually catch up and write without delay.



Sztorm/ The Storm

Ten wisior to opowieść, opowieść o ciemnej, sztormowej nocy, o rozszalałych grzywach fal, rozbijających się na ostrych skałach nabrzeża. Słona, ciemna woda wypluwa na brzeg kłęby ciemnozielonych wodorostów. W taką noc w odmętach morza budzą się istoty, których próżno wypatrywać w słoneczny dzień. 
Na skalistym brzegu stoi opuszczona latarnia, w której od dawna nie płonie ratujący życie ogień... latarnia, do której prowadzą uchylone, ciężkie drzwi i skrzypiące schody... wewnątrz jest ciemno, od czasu do czasu blask błyskawicy na niebie rozświetla 
przez małe, zakurzone okienka mroczne wnętrze latarni. W powietrzu czuć słoną wilgoć, którą przesiąknięte są kamienne mury budowli. Nierówny i świszczący głos wiatru odbija się echem od ścian latarni.
Biada temu, kogo w taką noc porwie do tańca sztorm. 


This pendant is a story, a story about dark, stormy night, about mad crests breaking on the sharp rocks. Tangles of dark green seaweeds are spited out by the salt water. On a night like this in the depths of the sea are awakened beings whose in vain look out for on a sunny day.

On the rocky shore there is a derelict lighthouse, in which the life saving fire wasn't burning from long time. Ajar, heavy doors and creaky stairs are leading inside. And inside is dark, from time to time through small, dusty windows a flash of lightning on the sky illuminates interior of old lighthouse. A salty humidity is perceptible in the air, stone walls of the building are soaked with damp. Unsteady and whistling voice of the wind echoes off the walls of the lighthouse. 
Woe to those who are grabbed to dance by storm on a night like this.


Wisior wykonałam w całości ze srebra. Latarnię, maleńką syrenę, srebrną kroplę deszczu i wodorosty wyrzeźbiłam od postaw ręcznie, głównie przy pomocy szpilki. ;-) Mroczny klimat zawieszki podkreślają zielone i czarne onyksy oraz hodowlana perła przypominająca spienione grzywy morskich fal. Wśród kamieni znalazła się także piękna fasetowana kropla zielonego ametystu.


The pendant is made out of silver. The lighthouse, tiny mermaid, silver rain drop and seaweed are made from scratch by my hands, mainly using a ordinary pin. ;-) The gloomy mood of this pendant is emphasized by black and green onyxes and cultured pearl, which looks like foamed 
crests. Among gemstones there is also beautiful faceted drop of green amethyst. 



W całości wisior miał długość 8,5 cm. 
Latarnia miała wysokość 4,5 cm, a maleńka podwodna dama... zaledwie 1,8 cm wysokości (długości?)!  ;-)
Sprzedany


Total lenght of the pendant was 8,5 cm (~ 3 3/8 in.). 

The lighthouse was 4,5 cm high (~ 1 3/4 in.), and tiny underwater lady was only 1,8 cm (~11/16 in.) tall/long (?)!  ;-)
Sold

A na koniec... miłego oglądania! ;-)

And at the end... enjoy! ;-)


2 komentarze: