sobota, 9 listopada 2013

W podróży

On the go

Ależ dawno nie pisałam tutaj! Wiele czynników złożyło się na mój ostatni brak czasu. Główną przyczyną jest kurs złotniczy, na który uczęszczam od września. Kurs odbywa się raz w tygodniu, więc niby nic specjalnego, ale ja muszę jeszcze na niego dotrzeć, więc raz w tygodniu pokonuję trasę Wrocław-Warszawa i z powrotem, co zabiera mi zwykle około półtorej doby. Ale nie pisnę ani słowa narzekania, bo oto spełnia się jedno z moich marzeń - uczę się technik złotniczych pod okiem profesjonalistów ze szkoły Wytwórnia Antidotum w Warszawie! :-) Dodatkowym sympatycznym czynnikiem tej sytuacji jest fakt, że ów kurs wygrałam w organizowanej przez szkołę co roku akcji "Nie reklama, a chęć szczera zrobią z Ciebie jubilera".  Za jakiś czas wrzucę zdjęcia moich zmagań z tradycyjnymi technikami. Dla zainteresowanych kursami w szkole Wytwórnia Antidotum oraz ogólnie szkołą podrzucam link do strony: wytwornia.antidotum.pl , a na facebooku można podejrzeć zdjęcia, między innymi także z mojego kursu: www.facebook.com/Wytwornia.Antidotum  ;-)

It's really busy time for me now, that's why I write here so rarely. I have so little time mainly because once a week I go to the goldsmith course, which I won in September. The school is named 'Wytwórnia Antidotum' and it is in Warsaw - it's 350 km away from my home, so I lose a lot of time on the way. But I'm not going to complain, becuse the goldsmith course is fulfilment of my dreams. Also 'Wytwornia Antidotum' is one of the best golsmiths school in Poland. here you can read something about this school: www.wytwornia.antidotum.pl/english In the near future I will share pictures of my works done in class.


To tyle tytułem wstępu. Ponieważ na warsztacie mam kilka pilnych zamówień, to dzisiaj tak na szybko wrzucam zdjęcia nietypowej jak dla mnie biżuterii. Tydzień temu, czekając na dostawę srebrnej glinki, postanowiłam wykorzystać część mojej kolekcji naturalnych kamieni oraz gotowe, srebrne elementy, którym nie mogłam się oprzeć przy okazji kupowania półfabrykatów. Tym sposobem powstały trzy pary niewielkich kolczyków. Motywem łączącym kolczyki są maleńkie srebrne monetki, za które w wyobraźni można kupić podróż do przepięknych zakątków świata...
bon voyage!

Now I have a lot of custom order works on my workshop and this post won't be specific for my jewelry, because it's about three pairs of earrings made of ready-made silver elements and some of my collection of beautiful gemstones. I made these earrings when I was waiting for orered package of art clay silver. The leitmotif of these earrings are little silver coins, for which in the imagination you can buy the travel to the most beautiful places in the world... bon voyage!


1. Paryż / Paris
Kamienie: fasetowana kuleczka rubinu w kolorze ciemnego pudrowego różu, kropla szafiru tunduru w odcieniu czerwonego wina, maleńka oponka granatu oraz perła hodowlana w formie długiego kła (albo bagietki ;)). Srebro pr. 925.

Stone beads: natural ruby in 
dark powder pink colour, drop of sapphire in red wine colour, tiny garnet and long baroque cultured pearl in shape of French bread. ;-) Sterling silver.

2. Praga / Prague
Kamienie: fasetowana kropla szarego labradorytu o zielonożółtym płomieniu, kropelka jasnożółtego szafiru tunduru, kuleczki diopsydu i jadeituSrebro pr. 925.

Stone beads: faceted drop of labradorite with yellow-green fire, litlle drop of lemon colour sapphire, little beads of diopside and jadeite. Sterling silver.


3. Hawana / Havana
Kamienie: beczułka niebieskiego korala i fasetowane oponki cytrynu i pirytuSrebro pr. 925, niektóre elementy ze srebra pozłacanego.

Stone beads: barrel of blue coral, faceted beads of citrine and pyrite. Sterling and gold plated silver.

Kolczyki dostępne są w galerii ArsNeo: klik
Można je także zamówić bezpośrednio pod adresem mailowym: aga.sobel.art@gmail.com
Zapraszam! :-)

You can buy these earrings in polish on-line gallery: click
or directly via my e-mail address:  
aga.sobel.art@gmail.com
Enjoy! :-)

4 komentarze:

  1. Praga dla mnie najlepsza, ale wszystko ładne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      w sumie to trochę żałuję, że nie miałam więcej tych srebrnych monet, bo mam pomysły na jeszcze kilka wersji kolorystycznych... spodobało mi się montowanie takich małych kompozycji. :)

      Usuń
  2. Przepiękne. Moje serce skradła kompozycja paryska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. :)
      Gdybym miała któreś u siebie zostawić, to też pewnie zdecydowałabym się na Paryż... czerwone wino, chrupiące bagietki i aura miłości w powietrzu... :)

      Usuń