sobota, 23 listopada 2013

Efekt Motyla

The Butterfly Effect

Dzisiaj będzie koktajl nauki, filozofii i biżuterii... dzisiaj będzie o motylach. ;-)
Jak się okazuje, motyle potrafią fascynować nie tylko entomologów.

Today will be a science, philosophy and jewelry cocktail... today will be about butterflies. ;-) 
As it turns out, the butterflies are able to fascinate not only entomologists. 


Tytułowy "efekt motyla" to anegdota, obrazująca teorię chaosu deterministycznego, którą zapoczątkował w latach 60. ubiegłego wieku matematyk Edward Lorenz. Opracowywał on program komputerowy, obliczający równania matematyczne dla prognozowania pogody. Okazało się wtedy, że wprowadzenie do równania danych różniących się od danych wyjściowych zaledwie o 0,025% powoduje nieproporcjonalnie duże zmiany wyniku. Stąd obrazowe przedstawienie tego zagadnienia, mówiące, że trzepot skrzydeł motyla może spowodować tornado na drugiej półkuli. 
Także model graficzny układów dynamicznych podlegających takiemu efektowi przypomina trochę skrzydła motyla.

The title "butterfly effect" is an anecdote illustrating the theory of deterministic chaos. That theory was discovered in the '60s last century by American mathematician Edward Lorenz. He developed a computer program that calculates mathematical equations for prediction of the weather. It turned out that the change the initial conditions only 0.025% causes a disproportionately large change in the result. Hence vivid presentation of the issue, saying that the flutter of a butterfly's wings can cause a tornado in the other hemisphere.
Also the graphic model of dynamic systems which are subject to such effect, reminds a bit butterfly wings. 
Obrazek ze strony: http://www.hko.gov.hk/education/edu01met/wxphe/ele_butterflyeffect_e.htm

Kolejne ciekawe zagadnienie zainspirował motyl we śnie pewnego starożytnego chińskiego mędrca. Mędrzec Zhuangzi śnił, że jest latającym swobodnie motylem. Po przebudzeniu Zhuangzi zaczął zastanawiać się, czy jest mędrcem, który śnił, iż jest motylem, czy też jest motylem, któremu się śni, że jest mędrcem.
Rozważania Zhuangzi odpowiadają nieco późniejszej, zachodniej hipotezie, zwanej argumentem snu. Postulat ten, podobnie jak myśl Zhuangzi, zakłada, że człowiek nie może mieć pewności, czy rzeczywistość, w której funkcjonuje nie jest przypadkiem snem postaci, którą jest we śnie. 

Another interesting issue was inspired by the butterfly in a dream of ancient Chinese sage named Zhuangzi. Once Zhuangzi dreamt he was a butterfly, carefree butterfly flying with lightness. After awaking Zhuangzi began to wonder, if he is the man who dreamt he is a butterfly, or he is a butterfly dreaming he is Zhuangzi.
Later in the West this type of considerations are known as "dream argument".
This postulate assumes that man can not be sure the current reality is real or is illusion dreamt by the person from his dreams.

Obrazek ze strony: http://www.iep.utm.edu/zhuangzi/

Zafascynowana powyższymi zagadnieniami i rzecz jasna zauroczona samymi motylami, zrobiłam naszyjnik, w którego formie chciałam oddać powyższe inspiracje.
Naszyjnik powstał jakiś czas temu, ale zgodnie z teorią chaosu - drobne konflikty zdarzeń w moim życiu wpłynęły na powstanie dużego deficytu czasu, który nie pozwolił mi napisać tego tekstu wcześniej. ;-)

Fascinated by these issues and, of course, enchanted with butterflies, I made a necklace.
Necklace was made some time ago, but according to the chaos theory - small conflicts of events in my life contributed to the large time deficit, which didn't allow me to write this text earlier. ;-)

Wisior, będący główną ozdobą naszyjnika, uformowałam ze srebra w technice metal clay. W centrum wisiora oprawiłam niewielki kamień księżycowy. Na dole zawiesiłam grono wysokiej jakości naturalnych kamieni w pastelowych odcieniach: labradoryty, ametysty, kamienie księżycowe, kwarc różowy, tanzanity i rubiny. W łańcuszek, na którym zawieszony jest wisior, wplotłam kilka srebrnych, ozdobnych elementów oraz naturalnych kamieni. Srebro oksydowane, satynowane i polerowane.

The pendant is made of silver, from scratch by hand in metal clay technique. The center of the pendant is decorated with little natural moonstone with delicate, violet light. The pendant is also adorned with a bunch of high-quality natural stones in pastel colours: amethysts, moonstone, pink quartz, tanzanites, rubies and gray labradorites. Silver chain is combined with few silver decorative elements and little natural stones: amethysts, tanzanite, labradorite, moonstones and iolite.


Naszyjnik jest dostępny w galerii Arsneo: klik
lub w zamówieniu bezpośrednim pod adresem mailowym: aga.sobe.art@gmail.com

You can buy the necklace in my Etsy shop: click
or directly via my e-mail address:  
aga.sobel.art@gmail.com
Remember about 20% off discount in my Etsy. Just use SALE2013 code at the checkout.
Enjoy! :-)

sobota, 9 listopada 2013

W podróży

On the go

Ależ dawno nie pisałam tutaj! Wiele czynników złożyło się na mój ostatni brak czasu. Główną przyczyną jest kurs złotniczy, na który uczęszczam od września. Kurs odbywa się raz w tygodniu, więc niby nic specjalnego, ale ja muszę jeszcze na niego dotrzeć, więc raz w tygodniu pokonuję trasę Wrocław-Warszawa i z powrotem, co zabiera mi zwykle około półtorej doby. Ale nie pisnę ani słowa narzekania, bo oto spełnia się jedno z moich marzeń - uczę się technik złotniczych pod okiem profesjonalistów ze szkoły Wytwórnia Antidotum w Warszawie! :-) Dodatkowym sympatycznym czynnikiem tej sytuacji jest fakt, że ów kurs wygrałam w organizowanej przez szkołę co roku akcji "Nie reklama, a chęć szczera zrobią z Ciebie jubilera".  Za jakiś czas wrzucę zdjęcia moich zmagań z tradycyjnymi technikami. Dla zainteresowanych kursami w szkole Wytwórnia Antidotum oraz ogólnie szkołą podrzucam link do strony: wytwornia.antidotum.pl , a na facebooku można podejrzeć zdjęcia, między innymi także z mojego kursu: www.facebook.com/Wytwornia.Antidotum  ;-)

It's really busy time for me now, that's why I write here so rarely. I have so little time mainly because once a week I go to the goldsmith course, which I won in September. The school is named 'Wytwórnia Antidotum' and it is in Warsaw - it's 350 km away from my home, so I lose a lot of time on the way. But I'm not going to complain, becuse the goldsmith course is fulfilment of my dreams. Also 'Wytwornia Antidotum' is one of the best golsmiths school in Poland. here you can read something about this school: www.wytwornia.antidotum.pl/english In the near future I will share pictures of my works done in class.


To tyle tytułem wstępu. Ponieważ na warsztacie mam kilka pilnych zamówień, to dzisiaj tak na szybko wrzucam zdjęcia nietypowej jak dla mnie biżuterii. Tydzień temu, czekając na dostawę srebrnej glinki, postanowiłam wykorzystać część mojej kolekcji naturalnych kamieni oraz gotowe, srebrne elementy, którym nie mogłam się oprzeć przy okazji kupowania półfabrykatów. Tym sposobem powstały trzy pary niewielkich kolczyków. Motywem łączącym kolczyki są maleńkie srebrne monetki, za które w wyobraźni można kupić podróż do przepięknych zakątków świata...
bon voyage!

Now I have a lot of custom order works on my workshop and this post won't be specific for my jewelry, because it's about three pairs of earrings made of ready-made silver elements and some of my collection of beautiful gemstones. I made these earrings when I was waiting for orered package of art clay silver. The leitmotif of these earrings are little silver coins, for which in the imagination you can buy the travel to the most beautiful places in the world... bon voyage!


1. Paryż / Paris
Kamienie: fasetowana kuleczka rubinu w kolorze ciemnego pudrowego różu, kropla szafiru tunduru w odcieniu czerwonego wina, maleńka oponka granatu oraz perła hodowlana w formie długiego kła (albo bagietki ;)). Srebro pr. 925.

Stone beads: natural ruby in 
dark powder pink colour, drop of sapphire in red wine colour, tiny garnet and long baroque cultured pearl in shape of French bread. ;-) Sterling silver.

2. Praga / Prague
Kamienie: fasetowana kropla szarego labradorytu o zielonożółtym płomieniu, kropelka jasnożółtego szafiru tunduru, kuleczki diopsydu i jadeituSrebro pr. 925.

Stone beads: faceted drop of labradorite with yellow-green fire, litlle drop of lemon colour sapphire, little beads of diopside and jadeite. Sterling silver.


3. Hawana / Havana
Kamienie: beczułka niebieskiego korala i fasetowane oponki cytrynu i pirytuSrebro pr. 925, niektóre elementy ze srebra pozłacanego.

Stone beads: barrel of blue coral, faceted beads of citrine and pyrite. Sterling and gold plated silver.

Kolczyki dostępne są w galerii ArsNeo: klik
Można je także zamówić bezpośrednio pod adresem mailowym: aga.sobel.art@gmail.com
Zapraszam! :-)

You can buy these earrings in polish on-line gallery: click
or directly via my e-mail address:  
aga.sobel.art@gmail.com
Enjoy! :-)

niedziela, 15 września 2013

Grzybobranie

Mushroom picking

Wprawdzie do rozpoczęcia astronomicznej i kalendarzowej jesieni zostało jeszcze kilka dni, jednak aura za oknem coraz mniej przypomina lato. Zaczął się także sezon zbiorów darów jesieni, wśród których niepodzielnie królują grzyby.

W odpowiedzi na wyzwanie Kreatywnego Kufra wybrałam się na jesienny spacer po wyobraźni i tak powstał pomysł na pierścień z opieńkami.


Opieńki miodowo-cytrynowe
Honey-citrine fungus
Pierścień wykonałam z brązu Goldie Bronze Hard. Między wianuszkiem opieniek oprawiłam naturalny cytryn, którego ciepła barwa pasowała do tematu. Cytryn swym kolorem nie wyróżnia się mocno na tle złocistego brązu, ale uroczo połyskuje, odbijając padające na niego światło. Zastanawiałam się przez moment, czy nie zaoksydować pierścienia - oksyda mogłaby pomóc wydobyć głębię i podkreślić przestrzenność. Zdecydowałam się jednak zostawić pierścień w naturalnym, ciepłym kolorze brązu, który idealnie oddaje charakter opieńki miodowej.
Rozmiar pierścienia 23, średnica wewnętrzna 20 mm, grubość obrączki 7 mm.



Nie mam szczęścia do zbierania grzybów, zwykle z takich wypraw wracałam z koszykiem pełnym mchu, ciekawych patyczków, kolorowych liści i przeróżnych innych skarbów znalezionych w lesie. W takim układzie mam nadzieję, że szczęście dopisze mi w jesiennym wyzwaniu Kreatywnego Kufra. Trzymajcie kciuki. ;-)





czwartek, 8 sierpnia 2013

Nagrodzone

Awarded


Z naprawdę ogromną radością chciałabym poinformować o wyróżnieniach, jakie w ostatnim czasie otrzymały moje prace.

Play (not only) Metal Clay

W maju tego roku odbyła się czwarta ogólnopolska edycja konkursu PLAY (not only) METAL CLAY, organizowanego przez Wytwórnię Antidotum, Galerię Olissima oraz firmę NobleClays. Mój naszyjnik "Marzenia (się spełniają)" otrzymał tam wyróżnienie w kategorii glinek metali oraz nagrodę w postaci całkiem sporej paczki glinki brązu Noble Clay Dark Color. :-)
 

Naszyjnik w całości wykonałam ze srebra i ozdobiłam naturalnymi kamieniami: opalami i zielonymi peridotami. Poszczególne elementy naszyjnika mają pewne symboliczne znaczenie, które było odpowiedzią na konkursowy temat "Antidotum na kryzys". 


Opale to kamienie, które są zmienne i jakby żywe, i to własnie przypomina mi wewnętrzny potencjał człowieka wraz z mnóstwem możliwości. Natomiast jasnozielone peridoty oznaczają nadzieję. Motyle między tymi kamieniami symbolizują marzenia i prowadzą wprost do lepszej, piękniejszej przyszłości, ukazanej w formie niezwykłego kwiatu, w środku którego znalazł się wyjątkowy okaz surowego opala, mieniący się odcieniami zieleni i pomarańczu. 


Srebrny kwiat i motyle zostały od podstaw wyrzeźbione przeze mnie ręcznie, bez użycia gotowych form. Każdy motyl jest inny i posiada obie strony ozdobne. Praca zdecydowanie niepowtarzalna. ;-)


Zdjęcie tego naszyjnika ukazało się także w magazynie "Metal Clay Artist" volume 4, issue #3.




Metal Clay Europe Challenge#6

Tymczasem w zeszły weekend zostały ogłoszone wyniki wyzwania organizowanego przez grupę Metal Clay Europe. Moje pierścienie "Podwodny Świat" zajęły pierwsze miejsce i zdobyły wspaniałą i cenną nagrodę - piec do wypału glinek metali, ufundowany przez Metal Clay Supply.


Pierwsza nagroda to dla mnie ogromne wyróżnienie. Sędzią w konkursie był światowej sławy artysta metal clay - Gordon K. Uyehara. 

Tym razem tematy wyzwania brzmiały: "Nie z tego świata" oraz "W morzu". Morski temat okazał się dla mnie doskonałą inspiracją - w momencie miałam mnóstwo pomysłów na przedziwne formy rodem z  podwodnej krainy. Z tej burzy w mojej głowie wyłoniła się idea kompletu trzech pierścieni inspirowanych moimi ulubionymi morskimi stworzeniami: mantą (inaczej zwaną diabłem morskim), ukwiałami oraz meduzą.


Pierścienie wykonałam z części brązu Noble Clay, wygranego w konkursie Play (not only) Metal Clay. ;-) W całości wyrzeźbione są przeze mnie ręcznie, a pierścień z ukwiałami dodatkowo ozdobiłam dwoma słodkowodnymi perłami.

Poniżej migawki z procesu twórczego. ;-)


***

Te nagrody mają dla mnie ogromne znaczenie, tym większe, że zdaję sobie sprawę z tego, że ciągle jestem na początku mojej biżuteryjnej drogi (nie minęły nawet dwa lata od dnia, w którym po raz pierwszy przeczytałam nazwę "metal clay"). Mam też świadomość braku wykształcenia w tej dziedzinie - cała moja wiedza "jubilerska" pochodzi z internetu. Biorę udział w takich konkursach żeby się sprawdzić, żeby zobaczyć na jakim jestem etapie. Dlatego te nagrody są dla mnie takie ważne - to znak, że azymut chyba jest dobry. ;-)

Z pozdrowieniami!
Aga