sobota, 15 września 2012

Ważki, muszelki i bursztyn

Dragonflies, sea shells and amber


W sierpniu zrobiłam mój pierwszy srebrny pierścionek - Wino z Arbor. Ten pierścionek był próbą generalną przed wykonaniem prezentowanych dzisiaj obrączek na zamówienie. A zamówienie było bardzo jasne - na obrączkach miały znaleźć się najważniejsze dla Zamawiających elementy-symbole: złociste bursztynki, bałtyckie muszelki sercówki i ważki. Obrączki miały być w miarę wąskie, dlatego zamówiłam maciupeńkie 3 mm bursztynki, w których się zakochałam! :-) Jak tylko znajdę trochę czasu, to na pewno stworzę coś z ich udziałem, bo mają czarujący, słoneczny kolor i przepięknie łapią światło - przyznaję, że do tej pory nie doceniałam bursztynu. Ale wracając do obrączek - całość jest nieco surowa i jednocześnie delikatna. Bardzo dobrze mi się przy nich pracowało i już nie mogę się doczekać, kiedy zobaczę je "naręcznie". ;-)

Dwa ostatnie zdjęcia z udziałem delikatnej dłoni mojej eterycznej, urodzinowej modelki ;-). 

4 komentarze:

  1. GENIALNE!!! przecudne, subtelne, delikatne i magiczne jednocześnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne! Uwielbiam bursztynki i takie małe koboszonki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zamówienie konkretne a wykonanie perfekcyjne :) Bardzo ciepło się je nosi :) :) Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dziękuję i cieszę się, że Wam się podobają. :D Wczoraj miałam jakiś spadek formy i zwątpienie w całe to sreberkowanie, ale jak czytam takie komentarze, to siły mi wracają. :) Dziękuję! :*

    A 3 mm kaboszony rządzą - są jak takie małe robaczki, co uciekają po całym warsztacie. :D

    OdpowiedzUsuń