wtorek, 21 sierpnia 2012

Dzieci Lasu na wymianę

Children of the Forest for exchange

Dawno, dawno temu... dokładnie jakieś dwa miesiące temu, zrobiłam bransoletkę, którą nazwałam "Dzieci Lasu". Niestety jakoś umknęło mi wrzucenie jej tutaj, a bransoletka dość szybko wybrała się w podróż do dalekiego Arkansas (tak, tego w dalekich Stanach Zjednoczonych ;-)). 
Niedawno, jakimś cudem z internetowych czeluści wygrzebała ją Jamilka i zapragnęła mieć podobną. Ponieważ Jamilka jest znaną i podziwianą przeze mnie Artystką, to dogadałyśmy się na tak zwaną "wymiankę" - nowe "Dzieci Lasu" wymieniłam na... niespodziankę :-). Niespodzianką okazały się bardzo oryginalne i jednocześnie urocze kolczyki ze śpiącymi kotkami. Kto mnie trochę zna, ten wie, że to strzał w dziesiątkę, bo koty to jakiś podobny do mnie gatunek. Nawet Mark Twain zauważył, że "podczas gdy reszta gatunku pochodzi od małp, rude pochodzą od kotów".  ;-)

A wracając do "Dzieci lasu" dla Jamilki, to rozpędziłam się i do bransoletki zrobiłam dwie pary maciupeńkich kolczyków - jedne poleciały do Jamilki, a drugie są wolne. ;-) 
Srebrne medalioniki z Drzewem ozdobione są zieloną emalią.

A teraz zdjęcia. Tak wyglądają "nausznie" Kotki od Jamilki:

A to "Dzieci Lasu" na wymianę za Kotki:

Tutaj dodatkowa para kolczyków:

I jeszcze chciałabym przedstawić moją najnowszą modelkę - elegancka, eteryczna i nie wierci się ;-). Dodatkowo ma jeszcze dłoń :-). Nie nazwałam jej do tej pory, bo przybyła do mnie całkiem niedawno, jako prezent urodzinowy. (Jeszcze raz dziękuję!)

A pierwsza bransoletka "Dzieci Lasu" wyglądała tak:

2 komentarze:

  1. Dziękuję :-) To takie maleństwa, ale zielona emalia je trochę ożywia.

    OdpowiedzUsuń