czwartek, 23 sierpnia 2012

Skarby Lodu i Ognia - Wino z Arbor (2)

The Treasures of Ice and Fire - Arbor Wine (2)

Pamiętacie opowieść o winie z Arbor? Czerwone, aromatyczne wino, którym zachwyca się Siedem Królestw w "Pieśniach Lodu i Ognia" Georga R.R. Martina. Dzisiaj druga część opowieści. Napełnijmy kielichy, tylko ostrożnie. ;-)

"Tyrion odrzucił głowę do tyłu i ryknął głośnym śmiechem. Śmiali się we dwoje. Cersei uniosła go z łoża i zakręciła nim wokół, a nawet go objęła. Na chwilę stała się młodą, podekscytowaną dziewczyną. Kiedy puściła brata, dyszał ciężko i kręciło mu się w głowie. Powlókł się chwiejnym krokiem do jej kredensu i oparł się o niego ręką, by odzyskać równowagę.
(...)
Czy wychylimy kielich za braterską miłość?
Tak – zgodziła się zdyszana. – O bogowie, tak.
Odwrócił się do niej plecami, by napełnić dwa puchary słodkim czerwonym winem z Arbor. Nie mogło być nic łatwiejszego niż wsypać do jej trunku szczypty proszku.
Za Stannisa! – zawołał, wręczając jej kielich.
Niegroźny, gdy jestem sam, co?
Za Renly’ego! – dodała ze śmiechem. – Niech ich bój będzie długi i krwawy, i niech Inni porwą ich obu.
Czy to jest Cersei, którą widzi Jaime? Kiedy się uśmiechała, widać było, jaka jest piękna. „Kochałem dziewczę piękne jak lato, co miało słońce we włosach”. Było mu niemal przykro, że podał jej truciznę.
Następnego ranka, gdy zjadł już śniadanie, przybył posłaniec, który poinformował go, że królowa jest niedysponowana i nie będzie dziś mogła opuścić swych komnat. Chciałeś powiedzieć, że nie będzie mogła opuścić wychodkapomyślał Tyrion. Wygłosił wymagane wyrazy współczucia i przesłał jej wiadomość, że może odpoczywać w spokoju, a on załatwi wszystko z ser Cleosem, tak jak zaplanowali."
Fragment książki "Starcie królów"  Georg R.R. Martin

To mój pierwszy pierścionek - kolejny mały krok do przodu. Nie byłam pewna skurczu glinki w tej formie, ale wszystko poszło zgodnie z planem - rozmiar jest taki jaki miał być, obliczenia nie zawiodły :-). Ornamenty i oczko z pięknie wybarwionego naturalnego granatu nawiązują do naszyjnika z tej samej kolekcji. Srebro zostało zaoksydowane (przyciemnione), satynowane włókniną i tylko miejscami mocno wypolerowane, dzięki czemu pierścionek ma nieco surowy charakter, z baśniowo-historyczną nutą.
Szerokość obrączki: 6 mm. Rozmiar jubilerski: 15,5-16. Średnica wewnętrzna obrączki: 18 mm. Średnica kamienia: 4 mm. 

wtorek, 21 sierpnia 2012

Dzieci Lasu na wymianę

Children of the Forest for exchange

Dawno, dawno temu... dokładnie jakieś dwa miesiące temu, zrobiłam bransoletkę, którą nazwałam "Dzieci Lasu". Niestety jakoś umknęło mi wrzucenie jej tutaj, a bransoletka dość szybko wybrała się w podróż do dalekiego Arkansas (tak, tego w dalekich Stanach Zjednoczonych ;-)). 
Niedawno, jakimś cudem z internetowych czeluści wygrzebała ją Jamilka i zapragnęła mieć podobną. Ponieważ Jamilka jest znaną i podziwianą przeze mnie Artystką, to dogadałyśmy się na tak zwaną "wymiankę" - nowe "Dzieci Lasu" wymieniłam na... niespodziankę :-). Niespodzianką okazały się bardzo oryginalne i jednocześnie urocze kolczyki ze śpiącymi kotkami. Kto mnie trochę zna, ten wie, że to strzał w dziesiątkę, bo koty to jakiś podobny do mnie gatunek. Nawet Mark Twain zauważył, że "podczas gdy reszta gatunku pochodzi od małp, rude pochodzą od kotów".  ;-)

A wracając do "Dzieci lasu" dla Jamilki, to rozpędziłam się i do bransoletki zrobiłam dwie pary maciupeńkich kolczyków - jedne poleciały do Jamilki, a drugie są wolne. ;-) 
Srebrne medalioniki z Drzewem ozdobione są zieloną emalią.

A teraz zdjęcia. Tak wyglądają "nausznie" Kotki od Jamilki:

A to "Dzieci Lasu" na wymianę za Kotki:

Tutaj dodatkowa para kolczyków:

I jeszcze chciałabym przedstawić moją najnowszą modelkę - elegancka, eteryczna i nie wierci się ;-). Dodatkowo ma jeszcze dłoń :-). Nie nazwałam jej do tej pory, bo przybyła do mnie całkiem niedawno, jako prezent urodzinowy. (Jeszcze raz dziękuję!)

A pierwsza bransoletka "Dzieci Lasu" wyglądała tak:

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

U2 i Smok Ognisty

U2 and Fire Dragon

Dzisiaj dwa specjalne zamówienia.

1. U2 - spinki do mankietów
U2 cuff-links
Muszę przyznać, że cieszy mnie zainteresowanie męską biżuterią. Spinki U2 były dla mnie wyzwaniem z dwóch powodów: 1.- bo to moje pierwsze spinki do mankietów ;-), 2. - bo napis miał nie mieć tła. Okazało się, że nie taki diabeł straszny - efekty poniżej.


2. Smok Ognisty
Fire Dragon
A to wisiorek dla uroczej dziewczyny z południa Francji, która znalazła mnie przez moją stronę na facebooku. 

czwartek, 9 sierpnia 2012

Wilki

Wolves

Nadrabiania zaległości ciąg dalszy :-)
Pracowity miałam ten czas. Dokładnie tydzień temu (2.08) Księżyc był w jak zwykle pięknej pełni. Nie wiem czy już tutaj pisałam, że najlepiej pracuje mi się w nocy, a już zupełnie idealnie, gdy Księżyc za oknem rośnie, albo jest w pełni. Jakoś tak sił mi wtedy przybywa. I właśnie ta sierpniowa pełnia okazała się dla mnie bardzo pracowita. Na warsztat trafiły akurat dwa zamówienia - Wilk i Wilczyca. 
1. Wilk
Wolf

2. Wilczyca
She-Wolf
Na rewersie, oprócz wilczej łapki, znalazła się dedykacja, ponieważ wisiorek ma być dla kogoś prezentem :-)
 
 
 


3. Wilczyca z Kruczą łapką
She-Wolf with Raven's footprint
Przy okazji wilczego tematu wrzucam dzisiejszą Wilczycę, która na życzenie Zamawiającej  otrzymała na rewersie ślad kruczej łapki. 
Czy tylko mi ten ślad przypomina runę Algiz? ;-)
A swoją drogą, to aż mi wstyd, że jeszcze nie stworzyłam kruczego wisiorka. Ale tak to już jest, że szewc bez butów...  publicznie tutaj obiecuję (sobie!) poprawę :-).


I jeszcze zbiorcze podziękowania dla Zamawiających - jesteście dla mnie inspiracją i motorem do działania. Bez Was dreptałabym w miejscu. Dziękuję! :-)

sobota, 4 sierpnia 2012

Liście

Leaves

Ależ zaległości mi się tu narobiło! :-)
Zatem po kolei - dzisiaj listki, które zrobiłam do kompletu z wcześniejszymi wisiorkami.

1. Miód Lipowy
Lime-Blossom Honey
Listki z kropelkami lipowego miodu to dla mnie pełnia lata... taki moment w cieniu drzewa, gdy rozgrzane powietrze aż gęste jest od słodkiego zapachu lipowych kwiatów i dźwięku niestrudzonych pszczół... 
Kolczyki były dla mnie małym wyzwaniem, ponieważ Właścicielka wisiorka z listkiem ma po 3 dziurki w każdym uchu. Bardzo dziękuję za to zamówienie! :-) - praca nad tym kompletem była bardzo przyjemna, mimo naglącego czasu i roztargnionego dostawcy półfabrykatów. 
Dzisiaj wrzucam zdjęcia mojego autorstwa, ale czekam jeszcze na obiecane mi "nauszne" zdjęcie kolczyków, bo sama jestem bardzo ciekawa jak  prezentują się docelowo. :-)
Kolczyki jak zawsze w całości ze srebra, kamienie to wysokiej klasy cytryny (zakochałam się w tych szlifowanych, oprawionych w środkowy sztyft :-) ).

A to przypomnienie wisiorka:


2. Brzozowe Listki
Birch Leaves
Natomiast te kolczyki to był powiew wiosny w samym środku lata :-). Brzozowe listki, których świeży kolor zaklęty jest w zielonych awenturynach, malachitach, peridotach i jaspisach. Zawieszone na cieniutkich łańcuszkach kamienie delikatnie podzwaniają przy każdym ruchu. Maj...
I też wisiorek z kompletu: