środa, 18 lipca 2012

Ważki o Zmierzchu

Dragonflies at Dusk

Lubię obserwować ważki. To dla mnie wyjątkowo piękne i fascynujące owady. Szczególnie pięknie wyglądają o zmierzchu, gdy nadwodne trzciny zaczynają żyć swoim drugim, tajemniczym życiem. Wokół ważek narosło mnóstwo przesądów i legend. Pięknie opisuje je Nurrgula w swoich Śliwkowych Trzewikach: "Ważka po mojemu".  
Ważka, jako symbol aktywności i zmian, wyjątkowo do mnie przemawia. To taki talizman, przypominający, że zmiany są konieczne, żeby człowiek mógł się rozwijać. 

Maleńkie kolczyki na sztyftach ozdobiłam właśnie ważkami, które na chwilę zawisły nad kropelkami iolitu w kolorze zmierzchu nad wodą. Znalazłam nawet fachowe określenie tego koloru: jasny indygo, czyli szarobłękitnofioletowy :-).
Długość kolczyka z biglem: 3,1 cm, średnica medalionika: 1,4 cm.

I jeszcze pewna ważka, która zapozowała mi dawno temu do zdjęcia. 

3 komentarze:

  1. śliczne, bardzo subtelne, lekkie i takie eteryczne... Piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachwycające prace! Każda piękna i stylowa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Są po prostu cudowne! Moje drucikowe się nie umywają... :)
    Dziekuję za wspomnienie o mnie, to zaszczyt!

    OdpowiedzUsuń