środa, 27 czerwca 2012

Skrzydlaty

Winged

"Po raz pierwszy od początku rozmowy na drapieżnej twarzy Daimona pojawił się uśmiech. Kamael miał przed sobą ostry profil przyjaciela. Nie po raz pierwszy przeszło mu przez myśl, że nie chciałby zmierzyć się z nim w otwartej walce.
Daimon spokojnie sączył wino. Czarne włosy, odrzucone do tyłu, sięgały połowy pleców. W pociągłej twarzy płonęły głęboko osadzone, ciemne oczy. Ich spojrzenie, a także gardłowy głos, który czasem przechodził w nieprzyjemną chrypkę, potrafiły wywołać ciarki na plecach najbardziej pewnych siebie.
Wielu, w tym sam Kamael, podziwiało Daimona, lecz równie liczni bali się go i nienawidzili.
Nie bez słuszności, gdyż trzymające kielich silne, chude dłonie należały do najlepszego szermierza w Królestwie. Jego pochodzenie również mogło stać się źródłem zawiści, bo Daimon był aniołem krwi — czystej, niebezpiecznej i potężnej jak Miecz, któremu służył.
Panowie Miecza stanowili elitę rycerstwa. Pełnili funkcje oficerów nad dwunastoma tysiącami Aniołów Zniszczenia, zwanymi Szarańczą, ponieważ po ich przejściu pozostawała tylko goła ziemia, bez jednego źdźbła trawy."
Fragment książki "Siewca Wiatru"  Mai Lidii Kossakowskiej

Dzisiaj znów nadrabiam zaległości. ;-) 
'Skrzydlaty' to wisiorek zrobiony na specjalne zamówienie (dziękuję! :-) ) i o szczególnym znaczeniu. Jego projekt, a właściwie bardzo konkretna wizja, była ze mną od ponad pół roku, ale dopiero teraz nadeszła odpowiednia chwila na przekucie jej w srebro. Kamień, który umiejscowiłam między skrzydłami, to naturalny, niebieskoszary szafir gwiaździsty.
Długość wisiorka wraz z zawieszką: 3,1 cm. (Niedostępny)

Zdjęcia z lampą to moje nieudolne próby uchwycenia sześcioramiennej gwiazdy, która pojawia się na powierzchni szafiru, gdy pod odpowiednim kątem pada na niego światło. Zjawisko powstawania takiej gwiazdy nazywa się asteryzmem. Oprócz szafirów wykazują je także niektóre rubiny. 
Przyznaję, że chętnie ubrałabym też taki gwiaździsty rubin w jakąś srebrną oprawę ;-) 

3 komentarze:

  1. Urocze! Bardzo lubię szafiry, a te z gwiazdką sa cudowne! Pięknie go oprawiłas. :) Usciski!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki, Kasiu :* Gwiazdka nadaje tym kamieniom dodatkowego piękna - sam w sobie jest piękny, a gdy pada na niego światło to pojawia się jego druga, niesamowita natura. Wiesz, to chyba podobnie jak z kamieniami księżycowymi i labradorytami - lubimy je bardziej, bo mają tę drugą, ukrytą naturę... ożywają pod wpływem światła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachwycił mnie od pierwszego projektu

      Usuń