piątek, 23 grudnia 2011

Początków dalszy ciąg

Continuation of the Beginnings

Zeszyt nieprzerwanie zapełnia się projektami. :) Każda kolejna praca jest nie tylko wyzwaniem dla wyobraźni, ale przede wszystkim lekcją kolejnej techniki. Jestem samoukiem, po przewertowaniu setek tematycznych stron internetowych, wsparciu się tutorialem niezrównanej i podziwianej przeze mnie Drakonarii, eksperymentuję i odkrywam alchemiczne cuda art clay.

Na początku grudnia byłam na wrocławskiej giełdzie biżuterii i minerałów. Upolowałam kilka pięknych kamieni, które chcę w pierwszej kolejności oprawić. Dwa z nich otrzymały już swoje srebrne ramy:

1) Marzenie
Dream
Wisiorek będący początkiem spełniającego się mojego marzenia o tworzeniu subtelnej, organicznej biżuterii. Pięknie wyszlifowany ametyst w otoczeniu gałązek i listków.
Długość wisiorka: 2,7 cm, waga: 3,2 g.





2) Kropla księżycowego światła
Drop of a Moonlight
Wisiorek, w którym zaklęte jest magiczne światło księżyca. Duży kaboszon i maleńka, fasetowana oponka kamienia księżycowego posiadają piękną, błękitną poświatę (zjawisko adularescencji). Delikatne, organiczne ornamenty oraz kształt wisiorka mają podkreślać niezwykłe piękno tych kamieni.
Długość medalionu: 4 cm, długość wraz z podwieszonym kamieniem: 4,5 cm. Długość kaboszonu kamienia księżycowego: 1,3 cm. Waga całego wisiorka: 5,9 g.




Jutro na warsztat trafia prześliczny labradoryt o granatowym ogniu. :) zobaczymy, jak potoczą się jego losy ;)

Pierwsze

The First

Oswajanie techniki i skali rozpoczęłam od ćwiczeń w glince modelarskiej i modelinie. W oczekiwaniu na pierwsze zamówione srebro zrobiłam kilka prostych projektów w tych materiałach.


Pierwsze prace w srebrze wykonałam dwa tygodnie temu, są to dwie pary kolczyków:
1) Jadwigi
Inspiracją dla tych kolczyków były fioletowe, jesienne astry, kojarzące mi się z Kobietą, dla której kolczyki były prezentem. Ręcznie formowane w srebrze kwiatuszki ozdobiłam kryształkami Swarowskiego, natomiast fioletowe gronka wykonałam z dużych fasetowanych kropli ametystów, otoczonych małymi oponkami i kuleczkami ametystów, granatów, różowych turmalinów i kwarców dymnych. Srebro oksydowane i polerowane.



2) Pajęczynki
Pajęczynki wykonane w podobnej technice, także z myślą o konkretnej osobie. Kolczyki skrzą jak srebrzyste nici pajęczyny w mroźny poranek. Chłodnego blasku dodają im krople kryształów górskich, kamienie księżycowe oraz kryształki Swarovskiego. Srebro także oksydowane i polerowane.




A tu jeszcze rzut oka na montowanie "gronek" ;) :

wtorek, 20 grudnia 2011

Winter is coming...

Zima wciąż jeszcze nie nadeszła. Zamiast niej, w długie listopadowe wieczory pojawiła się nowa forma mojej odwiecznej biżuteryjnej pasji. Dotychczas przejawiała się ona przede wszystkim w kupowaniu, noszeniu i podziwianiu biżuterii. Wrodzona ciekawość zaprowadziła mnie do źródeł i tak poznałam alchemiczne metody kształtowania srebra najwyższej próby 999 :). Swoje prace tworzę w technice glin metali szlachetnych (AC) i ozdabiam ulubionymi naturalnymi kamieniami oraz wyjątkowymi okazami kryształków Swarovskiego. 
Inspiruje mnie przyroda, muzyka, baśniowy świat fantasy, spotkania z interesującymi ludźmi, różnorodność kultur...

Blog ten będzie poświęcony tematom biżuteryjnym, będzie prezentował moją pracę i rozwój w tej dziedzinie.
Zachęcam do komentarzy oraz kontaktu :). 

Zapraszam do świata wypełnionego srebrnym blaskiem...
Sopelka